Biblioteka

Czasami się zdarza, że trzeba troszkę poczekać na swoją lekcję. Ciekawa książka pomaga dobrze spędzić ten czas i wyciszyć emocje, które wnosimy ze sobą do Szkoły. Dziękujemy Państwu za darowanie nam przeczytanych książek, z których dzieci już wyrosły.

Dziękujemy wszystkim rodzicom, którzy systematycznie uzupełniają zasoby biblioteki szkolnej o nowe pozycje. Jeśli w Państwa domach znajdzie się książka lub czasopismo, które mogą być ciekawe dla innych,
a z którymi chcecie się Państwo pożegnać, będziemy wdzięczni za przekazanie ich Szkole.

Szkolna wypożyczalnia

Istnieje możliwość wypożyczenia literatury dla rodziców do domu. Tematyka psychologiczna, skrzypcowa, edukacyjna, o wychowaniu, o zabawach domowych . Zapisy w sekretariacie.

  • Wypożyczenie książki kosztuje 2 zł. Zebrane w ten sposób fundusze będą przeznaczone na zakup kolejnych książek.
  • czas wypożyczenia: 1 miesiąc.

Shinichi Suzuki „Karmieni Miłością”

Zdaniem Shinichi Suzuki, każde dziecko rodzi się uzdolnione. Jeżeli więc nie nadąża w jakiejś dziedzinie, świadczy to o niedostatkach jego naturalnego otoczenia lub niewłaściwym kształceniu.

Metoda Języka Ojczystego

Shinichi Suzuki, Japończyk, światowej sławy skrzypek i nauczyciel, żył w latach 1898 – 1998. Przez całe swoje życie fascynowało go zagadnienie talentu i potencjału tkwiącego w dzieciach. Jako przedstawiciel kultury Wschodu poprzez swoją pracę pragnął uczynić świat lepszym pracując z tymi, którzy będą mieli w przyszłości wpływ na losy tego świata – z dziećmi. Jego wskazówki są wciąż aktualne mimo, że początki Metody Suzuki sięgają pierwszej połowy XX wieku.

S.Suzuki pisze o dzieciach w swojej książce w ten sposób:

… wszystkie dzieci japońskie mówią po japońsku! Myśl ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Skoro wszystkie mówią po japońsku bez trudu i płynnie, musi w tym tkwić jakiś sekret. Dzieci na całym świecie uczą się języka ojczystego z doskonałym rezultatem. Dlaczego nie zastosować tej samej metody w kształceniu innych umiejętności? Czułem, że dokonałem kapitalnego odkrycia. Jeśli dziecko nie radzi sobie z arytmetyką, jego inteligencję ocenia się poniżej przeciętnej. A przecież każde potrafi bardzo dobrze posługiwać się trudnym językiem japońskim czy innym językiem ojczystym. Moim zdaniem dziecko, które nie radzi sobie z arytmetyką, nie jest mniej inteligentne; to system szkolenia jest zły. Po prostu jego zdolności czy umiejętności nie zostały we właściwy sposób rozbudzone. Wydało mi się zdumiewające, że nikt przedtem na to nie wpadł, choć oczywistość tego faktu potwierdza cała historia ludzkości: tajemnica tkwi w ćwiczeniu!

Suzuki podkreślał, że uczenie gry na skrzypcach bardzo małych dzieci nie ma na celu wykształcenia zastępu cudownych dzieci. Podstawowym celem jego pracy było rozwijanie potencjalnych zdolności dziecka w sposób harmonijny, tak by uczynić z niego szlachetnego, wrażliwego człowieka. Suzuki w swej książce wyraża przekonanie, że tylko szlachetny i wrażliwy człowiek może zostać artystą, że w pięknej muzyce nie chodzi tylko o technikę, w nią trzeba włożyć swoją duszę, piękną duszę.

Suzuki był świadomy, że aby rozwinąć talent potrzeba ogromnego wkładu własnej pracy i nieustannego ćwiczenia. Pytany, czy można czasem dać sobie wytchnienie od ćwiczenia odpowiadał żartobliwie: tak, we wszystkie dni, w które nie jesz. Trzeba pamiętać, że z każdą minutą dziecko robi się coraz starsze, że tylko raz w życiu ma 2, 3, 4 lata i aby w przyszłości było wartościowym dla społeczeństwa człowiekiem, ale też aby radziło sobie w życiu, należy wykorzystać każdą tę minutę. Małe dziecko z zadziwiającą łatwością chłonie wszelkie informacje. Suzuki zwraca jednakże uwagę na odpowiedzialność, jaka ciąży na rodzicu i nauczycielu małego dziecka. Należy samemu być dobrym człowiekiem, żeby być nauczycielem dzieci. Spoglądamy bowiem w oczy dziecka bardzo głęboko i ślad, który zostawiamy w jego emocjach i intelekcie musi mieć solidne podstawy oparte na uczciwości i jasnych zasadach moralnych.

W rozdziale Istota kształcenia talentu Suzuki pisze:

Skąd wszystkie dzieci biorą cudowną umiejętność przyswojenia sobie bez trudu języka ojczystego? W tym leży sekret kształcenia ludzkich zdolności. Szkoły instruują i ćwiczą najlepiej jak potrafią, ale bez specjalnych efektów. A zatem ich metoda kształcenia nie jest prawidłowa. Moje trzydziestoletnie doświadczenie wyraźnie na to wskazuje. W szkole kładzie się nacisk na informacje i wskazówki postępowania, nikt nie zajmuje się rozwojem osobowości dziecka. Nie badano, jak nabywa ono uzdolnienia. Słowo „Edukacja” (z łac. educo) implikuje dwa pojęcia: wychowanie i nauczanie. W edukacji szkolnej nacisk położony jest na nauczanie rozumiane jako instrukcje postępowania, natomiast zapomina się o wychowaniu.

i dalej kontynuuje:

Nawet w szkołach podstawowych dzieci bywają przede wszystkim informowane o faktach, a następnie się sprawdza, ile udało im się zapamiętać. Testy są podstawą do stawiania wyroków: „To dziecko jest wybitnie uzdolnione, to dziecko potrzebuje wsparcia, to dziecko urodziło się mało zdolne.” Testy zdecydowanie nie wystarczają do oceny. Mogą tylko wykazać, ile dziecko zrozumiało albo czy w ogóle cokolwiek zrozumiało. Na ich podstawie potrafimy określić, których pytań dziecko nie rozumie i z którymi zadaniami sobie nie radzi. Lecz wobec powyższego wyniki testów powinny raczej służyć do oceny efektywności nauczyciela, a nie zdolności ucznia. We współczesnych szkołach jednak uczniów ocenia się na podstawie testów.

Nie po to jednak wysyła się dziecko do szkoły podstawowej, aby wydano mu świadectwo lepszego lub gorszego uporania się ze sprawdzianami. Niestety, najczęściej szkoły stawiają sobie za cel wyłącznie ocenę dzieci – najważniejszy jest stopień. Uważam to za poroniony pomysł.

a na koniec rozdziału dodaje:

Przez dziewięć lat, jeśli nie więcej, obowiązkowej szkoły należy wpoić każdemu dziecko chociaż jedną umiejętność. Nie musi to być konkretny przedmiot nauczania. Gdyby na przykład wpojono dziecku, że należy być uprzejmym na co dzień – jakież doskonałe byłoby społeczeństwo! Ale dzisiejsza edukacja ogranicza się tylko do przekazania maksymy: „Bądź miły!” Świat jest pełen intelektualistów, którzy dobrze wiedzą, że „należy być miłym dla ludzi”, ale nie dostrzegają nikogo oprócz siebie. Dzisiejsze społeczeństwa są rezultatem takiego kształcenia.

i wyraża swoje pragnienie:

Chcę (mam nadzieję, że potrafię) zrewolucjonizować edukację: zamiast przekazywać instrukcje pragnę edukować w prawdziwym znaczeniu tego słowa, czyli wydobywać i rozwijać możliwości, dążąc do pełnego rozwoju osobowości dziecka. Dlatego wszystkie siły poświęcam propagowaniu kształcenia talentu. To, kim dziecko zostanie w przyszłości, zależy od tego jak je będziemy kształcili. Modlę się gorąco, żeby wszystkie dzieci na świecie zostały wspaniałymi, szczęśliwymi ludźmi o nieprzeciętnych uzdolnieniach! Skierowałem całą energię na ten cel, bo jestem przekonany, że wszystkie dzieci w chwili urodzenia mają jednakowy potencjał.

Książkę „Karmieni Miłością, Podstawy kształcenia talentu” zamówić można w sklepie Szkoły Suzuki w Tychach.